Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
Jak z początku mogłoby się wydawać, to nie jest nic strasznego - przecież każdy człowiek potrzebuje jedzenia i picia. A czy przesadzanie z tym jest grzechem? Właściwie to wygląda tak, iż każda matka nie zabroni czy nie odmówi swojemu dziecku jedzenia. Co z tego, iż robi się pulchne. Jednak szkodliwe działanie naszych poczynań zauważamy często, kiedy jest za późno. Kościół uważa nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu za grzech główny. Można by się zastanawiać, dlaczego tak jest. Otóż jest tak, ponieważ ludzie jedząc i pijąc za dużo szkodzą sami sobie, swojemu ciału, choć często nie zdają sobie z tego sprawy. Tyczy się to jedzenia dużych ilości żywności, która jest niezdrowa oraz także nadużywania alkoholu. Nikt tego z początku nie odczuwa, jednak potem widać skutki - choroby serca, niedoczynność wątroby, zaburzenia neurologiczne i psychiczne. Ciężko jest to potem wyleczyć, czy choć trochę odwrócić. A przecież lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Nie ma potrzeby skazywania swojego ciała, (które zostało przecież stworzone na obraz boży) na uszkodzenia i udręki, a tym samym obarczanie ciężarem swoich najbliższych i przysparzanie im zmartwień oraz kłopotów.
,
Grzechy główne .